Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą proza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą proza. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 listopada 2017

Niebo i Ziemia

Anselm Feuerbach, Gaea



Rozdział 2

   Niespokojne szeleszczenie liści zbudziło Dąb z poobiedniej drzemki. Zwrócił oczy ku jasnemu niebu i zamrugał kilkukrotnie. Wciąż jednak miał mroczki przed oczami, a właściwie jeden i dopiero po dłuższej chwili zastanowienia, zrozumiał, że to nie mroczek, a coś materialnego spada z nieba.

środa, 19 lipca 2017

Coś, o czym chciałam ci powiedzieć

Proza Munro zasłużyła sobie na Nobla psychologicznymi obrazami w trywialnych historiach poruszających codzienne, ważne problemy. W Coś o czym chciałam ci powiedzieć pisze głównie o kobietach, młodych, starych; nastoletnich, kilkudziesięcioletnich. Rysuje ich skomplikowane relacje, próby nawiązania kontaktu, nieudane, jakby pechowe. Wyraża konflikty wewnętrzne, zdecydowanie wie jak podkreślić rozbieżności. To był cud, to była pomyłka. To było coś, o czym marzyła, ale nie to, czego chciała to kwintesencja jej treściwych, trafnych refleksji. Tym mnie urzekła, choć daleko jej do Blixen, do zapierających dech w piersiach bajkowych opowieści. Ale Munro nie chce być bajkowa, bliżej jej szarości i nostalgii, współczesnemu życiu. Pełno w niej pogubienia, strachu i niepewności. Doceniam te myśli, mówią o tym co ludzkie. A jednak pesymizm usztywnia, nie daje pola manewru, barwnej ucieczki we wzruszeniu ramion.

piątek, 14 lipca 2017

I Bóg oddzielił niebo i ziemię, morze i ląd.

Daniel Gran, Ceiling Fresco of the State Hall Dome

Nieobcy jest nam pierwszy atom. Punkt wszechświata, w którym skumulowała się cała wiedza i całe życie, cała, jakby to ująć, cholerna przestrzeń, o której myśleć nie sposób, bo nieskończoność przyprawia o dreszcze, chorobę psychiczną. Człowiek staje się filozofem.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Nic zwyczajnego

Wisława Szymborska i Michał Rusinek na rynku w Delft

Miałam poczucie, że coś tracę nie czytując biografii. Gdy w ręce wpadło mi „Nic zwyczajnego” M. Rusinka od razu pomyślałam, że czas przerwać ten stan rzeczy. Po pierwsze książka wydawała się lekka (nie tylko krótka ale i niewymagająca), a po drugie wyglądała na taką, która bardziej niż w surowe fakty obfituje w anegdoty.

niedziela, 7 sierpnia 2016

Rok 1984

George Orwell

Nie moją rolą krytykować klasykę. A jest nią niewątpliwie Rok 1984. Być może winić mogę swój gust. Albo potrzebuję przeczytać powieść Orwella kilka razy, by zrozumieć fenomen zawartej w niej psychologii politycznej. Myślę jednak, że to kwestia mojego światopoglądu i wewnętrznej niezgody na umniejszanie jednostki.

czwartek, 16 czerwca 2016

Żniwa Zła

Okładka Żniwa Zła, źródło obrazka

Wołanie kukułki wspominam jako emocjonującą zachętę do czytania współczesnych powieści detektywistycznych. Jedwabnik nie podbił mojego serca, ale być może podkreślił tym znakomitość Wołania. Niestety Żniwa zła utwierdziły mnie w przekonaniu o fali opadającej. Oczywiście nie przeszkodziło mi to w połknięciu ich w całości.