Proza Munro zasłużyła sobie
na Nobla psychologicznymi obrazami w trywialnych historiach poruszających codzienne,
ważne problemy. W Coś o czym chciałam ci
powiedzieć pisze głównie o kobietach, młodych, starych; nastoletnich,
kilkudziesięcioletnich. Rysuje ich skomplikowane relacje, próby nawiązania
kontaktu, nieudane, jakby pechowe. Wyraża konflikty wewnętrzne, zdecydowanie wie
jak podkreślić rozbieżności. To był cud, to
była pomyłka. To było coś, o czym marzyła, ale nie to, czego chciała to
kwintesencja jej treściwych, trafnych refleksji. Tym mnie urzekła, choć daleko
jej do Blixen, do zapierających dech w piersiach bajkowych opowieści. Ale Munro
nie chce być bajkowa, bliżej jej szarości i nostalgii, współczesnemu życiu.
Pełno w niej pogubienia, strachu i niepewności. Doceniam te myśli, mówią o tym co ludzkie. A jednak pesymizm usztywnia,
nie daje pola manewru, barwnej ucieczki we wzruszeniu ramion.
Strony
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
środa, 19 lipca 2017
środa, 14 września 2016
Marsjanin
Zazwyczaj
stronię od zdradzania zakończeń filmów, choć często poruszam
kwestie fabularne. Inaczej nie byłoby możliwości wyrażenia swoich
emocji. Muszę jednak odstąpić od reguły, ponieważ dla dobrego
objaśnienia swojej refleksji powinnam zacząć tak: Oto film o tym,
jak muzyka disco uratowała komuś życie.
piątek, 26 sierpnia 2016
John Adams
niedziela, 21 sierpnia 2016
Nic zwyczajnego
| Wisława Szymborska i Michał Rusinek na rynku w Delft |
Miałam poczucie, że coś tracę nie
czytując biografii. Gdy w ręce wpadło mi „Nic zwyczajnego” M.
Rusinka od razu pomyślałam, że czas przerwać ten stan rzeczy. Po
pierwsze książka wydawała się lekka (nie tylko krótka ale i
niewymagająca), a po drugie wyglądała na taką, która bardziej
niż w surowe fakty obfituje w anegdoty.
niedziela, 7 sierpnia 2016
Rok 1984
![]() |
| George Orwell |
Nie moją rolą krytykować klasykę. A jest nią niewątpliwie Rok
1984. Być może winić mogę swój gust. Albo potrzebuję przeczytać powieść
Orwella kilka razy, by zrozumieć fenomen zawartej w niej psychologii politycznej.
Myślę jednak, że to kwestia mojego światopoglądu i wewnętrznej niezgody na
umniejszanie jednostki.
czwartek, 16 czerwca 2016
Żniwa Zła
![]() |
| Okładka Żniwa Zła, źródło obrazka |
Wołanie
kukułki wspominam jako emocjonującą zachętę do czytania
współczesnych powieści detektywistycznych. Jedwabnik
nie podbił mojego serca, ale być może podkreślił tym znakomitość Wołania. Niestety Żniwa zła utwierdziły mnie w przekonaniu o fali opadającej.
Oczywiście nie przeszkodziło mi to w połknięciu ich w całości.
piątek, 10 czerwca 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)





