środa, 19 lipca 2017

Coś, o czym chciałam ci powiedzieć

Proza Munro zasłużyła sobie na Nobla psychologicznymi obrazami w trywialnych historiach poruszających codzienne, ważne problemy. W Coś o czym chciałam ci powiedzieć pisze głównie o kobietach, młodych, starych; nastoletnich, kilkudziesięcioletnich. Rysuje ich skomplikowane relacje, próby nawiązania kontaktu, nieudane, jakby pechowe. Wyraża konflikty wewnętrzne, zdecydowanie wie jak wyrazić rozbieżności. To był cud, to była pomyłka. To było coś, o czym marzyła, ale nie to, czego chciała to kwintesencja jej treściwych, trafnych refleksji. Tym mnie urzekła, choć daleko jej do Blixen, do zapierających dech w piersiach bajkowych opowieści. Ale Munro nie chce być bajkowa, bliżej jej szarości i nostalgii, współczesnemu życiu. Pełno w niej pogubienia, strachu i niepewności. Doceniam te myśli, mówią o tym co ludzkie. A jednak pesymizm usztywnia, nie daje pola manewru, barwnej ucieczki we wzruszeniu ramion.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz